Wybierając szkołę warto przejrzeć opinie, jakie ma w internecie. Warto też dokładnie przepytać osobę w sekretariacie jak zorganizowane są lekcje. Ale o tym potem. Zacznijmy od tego, że warto, aby nasza przyszła szkoła była zlokalizowana blisko tras egzaminacyjnych. Oficjalnie nie ma nic takiego, jak trasy egzaminacyjne. Wiadomo jednak, że egzaminatorzy mają swoje ulubione miejsca, a trasy odbywają się w zasięgu kilku kilometrów od ośrodka egzaminacyjnego. Błędem jest wybieranie szkoły jazdy jak najbliżej miejsca zamieszkania. Właściwy wybór to szkoła obok ośrodka egzaminacyjnego. W takiej szkole wsiadamy do samochodu i od razu jesteśmy na trasie egzaminacyjnej. Natomiast z małej, osiedlowej szkółki musimy na tę trasę jeszcze dojechać, często przez całe miast. Marnujemy nasz czas i pieniądze. Oczywiście wiadomo, że powinniśmy umieć jeździć wszędzie, nie tylko po trasie egzaminacyjnej. Nie od dziś wiadomo jednak, że wielu świetnych kierowców, na co dzień doskonale radzących sobie za kółkiem, miałoby problem ze zdaniem egzaminu właśnie z powodu jego specyfiki. Naprawdę lepiej dojechać przez całe miast do szkoły położonej blisko tras, niż jechać przez miasto i mniej czasu spędzać na nich.
Inna sprawa to organizacja lekcji. Jazdy powinny zaczynać się i kończyć w określonym punkcie, na przykład pod siedzibą szkoły. Nie wolno godzić się na wożenie poprzednich kursantów! Po pierwsze obecność osoby trzeciej w samochodzie krępuje i utrudnia jazdę. A po drugie podwożenie to strata czasu. Egzamin odbywa się po trasie, a nie po dogach osiedlowych, po których przyszłoby nam jechać, gdybyśmy mieli kogoś odwozić.
I jeszcze jedno. Instruktor to najważniejsza osoba w całym kursie jazdy. Jeśli z jakichkolwiek powodów nam nie odpowiada, zmieńmy go. Powinien być osobą kompetentną i doświadczoną. Musi mieć doskonałą wiedzę i praktykę. Poza tym powinien być pasjonatem ruchu drogowego i naprawdę kochać tę pracę. Inne niezbędne cechy to dobry kontakt z ludźmi.
Egzamin składa się z dwóch części, teoretycznej i praktycznej. W pierwszej kolejności należy zaliczyć część teoretyczna, w dalszej kolejności można przystąpić do części praktycznej. Część teoretyczna jest zdawana w specjalnie do tego celu dostosowanej sali komputerowej, przy wykorzystaniu oprogramowania egzaminacyjnego. Testy są standaryzowane, składają się z konkretnej liczby pytań, na które należy odpowiedzieć wybierając z opcji podanych na ekranie pod pytaniem. Jest to tak zwany test wielokrotnego wyboru. Oznacza to, że więcej niż jedna odpowiedź może być prawidłowa. Po pomyślnym zdaniu testów teoretycznych można przystąpić do egzaminu praktycznego. Podzielony jest on na trzy części. Najpierw egzaminator poprosi i sprawdzenie, czy stan techniczny pojazdu pozwala na kierowanie nim. Może też zapytać o nazwy najważniejszych części samochodu znajdujące się pod maską oraz o nazwy świateł. Następnie następuje część praktyczna, podczas której egzaminator poprosi o wykonanie kilku manewrów na placu manewrowym. Po pomyślnym zaliczeniu tej części następuje wyjazd na trasę normalnego ruchu ulicznego. Egzaminator będzie bacznie obserwował całą naszą postawę podczas jazdy, oceni zarówno jej dynamikę (oznacza to, że nie możemy jechać ani za szybko, ani za wolno, odpowiednio reagować na sytuację na drodze, na przykład na zmieniające się światła i tym podobne). Zwróci też uwagę, czy stosujemy się do wszystkich przepisów o ruchu drogowym. Pamiętajmy więc, to jest egzamin. Należy stosować się do wszystkich przepisów, do wszystkich ograniczeń prędkości, nawet jeśli nikt poza naszym samochodem egzaminacyjnym ich nie przestrzega. Są takie odcinki trasy, na których na pewno nawet nasz egzaminator jechałby szybciej, a i my po egzaminie będziemy mogli przycisnąć pedał gazu, ale podczas egzaminu ograniczenia prędkości są rzeczą świętą! Z drugiej strony nie wolno też jechać za wolno, bo zostaniemy oblani za utrudnianie ruchu. Należy jechać nie szybciej i nie wolniej niż dozwolona prędkość.